Zdrowie kojarzy nam się przede wszystkim ze zdrowym ciałem i dobrą kondycją fizyczną. Choć wszyscy znają stare porzekadło mówiące, że „w zdrowym ciele – zdrowy duch”, to i tak grupa osób regularnie dbających o swoją kondycje fizyczną w Polsce, mimo, że nadal rośnie, to wciąż stanowi jeden z najmniejszych procentów na starym kontynencie. Tak. Dużo osób chodzi na siłownię, ale jeszcze więcej nie chodzi, tłumacząc się stereotypami, że do takich miejsc chodzą „kafary”, „osiłki”, „pustaki” i debile. Proszę wybaczyć serię tych kolokwializmów, ale taka jest prawda, bo i taka też jest mentalność Polaków, która nieustannie krzywdzi nas samych. Dlaczego mamy rezygnować z własnego zdrowia w imię jakichś głupich, utartych przekonań? Nic nie robić dla własnego zdrowia, tylko siedzieć i zajadać ciasteczka z formy do pieczenia lub pic przed telewizorem- to dopiero głupota! Cóż jednak poradzić? Tej sytuacji nie da się zmienić z dnia na dzień. To musi być długotrwały i postępujący proces, który sprawi, że bardziej niż głupimi przekonaniami, będziemy kierowali się tym, co dobre dla naszego zdrowia.