Ostatnimi czasy bardzo modne, bo podobno nie tylko smaczne, ale i przede wszystkim zdrowe są wszelkiej maści wody smakowe. Mechanizm ten działa na zasadzie prostych, ludzkich skojarzeń. Woda jest zdrowa? No z całą pewnością bardziej niż słodzone napoje wielkich korporacji czy alkohol lub kawa. Czy owoce są zdrowe? Ależ oczywiście! Więc jeśli połączymy wodę z owocami, to w umyśle ludzkim tworzy się prosty wniosek – to musi być coś niezwykle zdrowego! Otóż nic bardziej mylnego! Z przykrością stwierdzić muszę, że jedyne, co zdrowe w takiej wodzie, to właściwie jeszcze nieodkręcona butelka, z której jeszcze nikt nic nie upił, a tym samym nie wprowadził różnych sztucznych (czytaj chemicznych) środków do organizmu. Nie chcę tu podawać konkretnych przykładów, konkretnych firm, bo nie chcę zostać posądzony o krypto bądź antyreklamę jakiegoś produktu, ale umiemy czytać, więc wystarczy wziąć sobie taką butelkę do reki i poświęcić chwilę na przeczytanie składu na etykiecie. Ile tam tego wszystkiego jest to, aż w głowie się nie mieści. Warto więc zastanowić się nad tym, czy to wszystko co reklamowane jest jako zdrowe, na pewno ze zdrowiem ma coś wspólnego?

Comments are closed.