Znane przysłowie mówi: jednemu Kaśka, drugiemu Maryśka, a trzeciemu Baśka. I nie chodzi tu o jej przymioty, o których kiedyś śpiewał w swoim przeboju jeden z polskich zespołów. Chodzi o to, że rożnym osobom, podobają się różne atrybuty fizyczności, wszak gust każdy ma inny. Właśnie ze względu na to nie istnieje nic takiego jak ogólny kanon piękna, do zdefiniowania którego najpierw dążyli starożytni filozofowie, a obecnie to samo próbują czynić media. Powtarzam z całą mocą: NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK OGÓLNY KANON PIĘKNA. Nie ma czegoś, co każdy z nas uznałby za piękne w stopniu takim samym jak cała reszta. Jest to po prostu utopia. Utopia tym smutniejsza, że większość pań, a także część mężczyzn z uporem godnym lepszej sprawy dąży właśnie do tego nieosiągalnego ideału za wszelką cenę, co rusz odwiedzając kolejny salon kosmetyczny poznań. Nawet kosztem własnej rodziny bądź zdrowia.
Przez ostatnie kilka lat bardzo modne i w mniemaniu autora wielokrotnie nadużywane i nad interpretowane, stało się stwierdzenie, że nie zatrudnienie danej osoby ze względu na jej urodę, to dyskryminacja. W wielu przypadkach na pewno tak jest. Nie oszukujmy się jednak. Do wykonywania pewnych zawodów uroda, wdzięk pań lub panów jest niezbędna. Przecież nikt na stanowisko hostessy prezentującej nowe auta nie zatrudni brzydkiej pani po pięćdziesiątce, bo będzie to się kłóciło z atrakcyjnym i nowoczesnym charakterem samochodu oraz (co może ważniejsze) nie przykuje uwagi potencjalnych klientów. Podobnie jest z recepcjonistkami np. W hotelach. Jeśli bowiem wchodzimy do hotelu, a za biurkiem recepcjonistki siedzi pani, po której widać, że jest zmęczona życiem i pracą, to przechodzi nam chęć na nocleg. Naprawdę, kiedy chodzi o dyskryminacje, należy bezapelacyjnie oddać ludziom sprawiedliwość. Nie powinno się jednak słowem „dyskryminacja” szafować we wszystkich przypadkach, bo to nic innego, jak popadanie w niezdrową skrajność.
Oglądając telewizję można odnieść kompletnie złudne, mylące i nieprawdziwe wrażenie, że to kobiety cierpią na wszelkiego rodzaju wstydliwe dolegliwości. Według reklam przecież to panie tylko i wyłącznie cierpią na zaparcia, wzdęcia, migrenowe bóle głowy czy zrogowacenie naskórka na piętach i głownie ich problemami zajmuje się psycholog wrocław. Jakby tego było mało, tylko i wyłącznie płeć piękna (według reklam) się starzeje i prócz jednego prezentera tylko panie cierpią z powodu łupieżu. Istna paranoja! Aż nie dziwi fakt, ze przy takim telewizyjnym zalewie o niedoskonałościach kobiety, aż same się garną do tego, żeby być jeszcze piękniejsze. Nie od dziś bowiem wiadomo, że kłamstwo powtórzone kilkakrotnie, z czasem staje się prawdą, a co dopiero jeśli kłamstwo powtarza się kilka razy dziennie w różnych mediach? Zgroza! Dlatego też z tego miejsca autor tego tekstu apeluje: spokojnie drogie panie, nie tylko Wy macie całą masę chorób! Nie tylko Wy się starzejecie! Przestańcie słuchać tych bzdur, bo po pierwsze: najpiękniejsze jesteście nieumalowane rano, a po drugie: prawdziwe piękno tkwi w środku każdego z nas.
Wszechobecny ostatnio we wszystkich mediach: prasie, telewizji, internecie kult piękna doprowadził do sytuacji, w której panie, które swoją figurą bądź wyglądem odbiegają choć trochę od hollywoodzkich standardów popadają w kompleksy i przechodzą na diety. Na diety cudowne, błyskawiczne, szybkie, skuteczne, ale niekiedy również wyniszczające, a wręcz rujnujące zdrowie. Należy bowiem pamiętać, że dieta taka jak np. dieta dr Budwig nie zawsze jest zmianą przynosząca lepsze samopoczucie czy wygląd. Wszystkie fenomenalne sposoby na redukcję wagi w tydzień przedstawiane w gazetach, a prowadzone bez nadzoru specjalisty, okazać się mogą tragiczne w skutkach. Skąd bowiem zwykły człowiek (nieważne już czy kobieta czy mężczyzna) posiadać ma wiedzę czy dana dieta jest najodpowiedniejsza właśnie dla niego? Przeczyta w gazecie i stosuje. Gazety jednak nie znają jednak meandrów historii zdrowotnych wszystkich swoich czytelników i mogą używać pewnych uogólnień, a jak wiadomo odchudzanie to sprawa bardzo indywidualna, a takim uogólnienia nie służą. Dlatego zanim ktokolwiek „rzuci się” w wir zrzucania kalorii, niech przedtem skonsultuje się ze specjalistą w tej materii.
Wśród różnych metod gwarantujących dobrą figurę, muskulaturę oraz kondycję fizyczną i zdrowie ogólnie, jest jedna, która wyprzeda w rankingach stosowalności inne metody. Mowa tu oczywiście o bieganiu, a dokładniej rzecz ujmując o joggingu. Tak. Jak się okazuje, bardziej niż dźwigać ciężary na siłowni, rozciągać się w domu czy biegać, ale na bieżni, wolimy pobiegać w dresie na świeżym powietrzu. Dlaczego jednak wolimy biegać na dworze niż na bieżni? Powodów jest kilka. Po pierwsze bieganie na bieżni jeszcze szybciej nudzi niż męczy. Cały czas ten sam widok i nic się nie dzieje. Gdy natomiast biegamy na dworze, możemy w trakcie owej przebieżki obserwować sobie jak toczy się życie w naszym mieście, czy w naszej dzielnicy. Tu ktoś, rozmawia, tam jedzie, a po drugiej stronie ktoś miał stłuczkę- brak nudy. Po drugie jogging coraz częściej jest metoda na poznanie nowych ludzi, bo może okazać się, że sąsiadka czy sąsiad też biegają, a razem jest raźniej niż samemu. Po trzecie w końcu jogging jest tańszy niż siłownia, bo praktycznie każdy z nas ma jakieś sportowe buty i dres w domu. Reasumując, świeże powietrze i ćwiczenia, to najlepsze połączenie dla tych, którzy dbają o kondycję fizyczną.
Ostatnimi czasy bardzo modne, bo podobno nie tylko smaczne, ale i przede wszystkim zdrowe są wszelkiej maści wody smakowe. Mechanizm ten działa na zasadzie prostych, ludzkich skojarzeń. Woda jest zdrowa? No z całą pewnością bardziej niż słodzone napoje wielkich korporacji czy alkohol lub kawa. Czy owoce są zdrowe? Ależ oczywiście! Więc jeśli połączymy wodę z owocami, to w umyśle ludzkim tworzy się prosty wniosek – to musi być coś niezwykle zdrowego! Otóż nic bardziej mylnego! Z przykrością stwierdzić muszę, że jedyne, co zdrowe w takiej wodzie, to właściwie jeszcze nieodkręcona butelka, z której jeszcze nikt nic nie upił, a tym samym nie wprowadził różnych sztucznych (czytaj chemicznych) środków do organizmu. Nie chcę tu podawać konkretnych przykładów, konkretnych firm, bo nie chcę zostać posądzony o krypto bądź antyreklamę jakiegoś produktu, ale umiemy czytać, więc wystarczy wziąć sobie taką butelkę do reki i poświęcić chwilę na przeczytanie składu na etykiecie. Ile tam tego wszystkiego jest to, aż w głowie się nie mieści. Warto więc zastanowić się nad tym, czy to wszystko co reklamowane jest jako zdrowe, na pewno ze zdrowiem ma coś wspólnego?
Zdrowie kojarzy nam się przede wszystkim ze zdrowym ciałem i dobrą kondycją fizyczną. Choć wszyscy znają stare porzekadło mówiące, że „w zdrowym ciele – zdrowy duch”, to i tak grupa osób regularnie dbających o swoją kondycje fizyczną w Polsce, mimo, że nadal rośnie, to wciąż stanowi jeden z najmniejszych procentów na starym kontynencie. Tak. Dużo osób chodzi na siłownię, ale jeszcze więcej nie chodzi, tłumacząc się stereotypami, że do takich miejsc chodzą „kafary”, „osiłki”, „pustaki” i debile. Proszę wybaczyć serię tych kolokwializmów, ale taka jest prawda, bo i taka też jest mentalność Polaków, która nieustannie krzywdzi nas samych. Dlaczego mamy rezygnować z własnego zdrowia w imię jakichś głupich, utartych przekonań? Nic nie robić dla własnego zdrowia, tylko siedzieć i zajadać ciasteczka z formy do pieczenia lub pic przed telewizorem- to dopiero głupota! Cóż jednak poradzić? Tej sytuacji nie da się zmienić z dnia na dzień. To musi być długotrwały i postępujący proces, który sprawi, że bardziej niż głupimi przekonaniami, będziemy kierowali się tym, co dobre dla naszego zdrowia.
Zdrowie, to najcenniejsze co człowiek w swoim życiu ma. Niektórzy mówią, że równie ważne są pieniądze, bo bez nich nie uzyskamy odpowiedniej opieki medycznej. Jest jednak grupa osób, które na ten argument odpowiadają bez zająknięcia. Zamiast bowiem wydawać grube i ciężko zarobione pieniądze na leki i różne rodzaju medykamenty, można według niektórych otrzymać ten sam – bądź nawet lepszy – efekt domowymi sposobami, choć jak wiadomo w niektórych przypadkach takich jak leczenie cukrzycy nie obejdziemy się bez środków farmakologicznych. W poniższym więc artykule pochylimy się nad kilkoma znanymi metodami radzenia sobie z różnymi dolegliwościami za pomocą artykułów dostępnych w domu. I tak np. nie od dziś wiadomo, że na wszelkiego rodzaju przeziębienia najlepsza jest herbata z cytryną, miodem bądź sokiem malinowym. Jak antybiotyk natomiast działa utarty czosnek lub cebula wymieszane z gorącym mlekiem. Na dolegliwości związane z jamą ustną takie jak stany zapalne czy bóle zęba podobno najlepiej przepłukać jamę ustną szałwią albo rumiankiem. Takich metod jest jeszcze dużo, dużo więcej. Oczywiście nikogo nie namawiamy do ich stosowania- pokazujemy tylko, że jest alternatywa dla niektórych lekarstw.
Facebookowe wpisy na temat torebek, satyryczne obrazki, rozdawanie ulotek i różowych wstążek, specjalna strona internetowa – nie ważne jaka jest forma akcji, liczy się cel. A we wszystkich działaniach, które wymieniłem na początku chodzi o zwrócenie uwagi na bardzo poważny problem, który dotyka co 16 kobietę w Polsce, czyli rak piersi. Niestety od pewnego czasu zachorowalność na ten typ nowotworu zwiększa się, szczególnie szybko w krajach wysoko rozwiniętych i rozwijających się. U nas ten odsetek i tak póki co można określić jako średni – w krajach takich jak USA problem ten jest jeszcze poważniejszy. Główne przyczyny takiego stanu rzeczy to wzrost liczby zagrożeń wynikających z uprzemysłowienia w danym kraju, wydłużenie średniego wieku życia kobiet oraz tryb życia kolidujący z prawidłową gospodarką hormonalną. Niestety, należy do tej listy dodać jeszcze jeden, niechlubny punkt. Spora grupa kobiet dowiaduje się o zagrożeniu, gdy jest już zbyt późno, a to dlatego, że za wszelką cenę odkładają profilaktyczne badania kontrolne nawet te wykonywane przez aparaty usg. Wychodzą z założenia, że jeśli czegoś się nie wykryje, to tego nie ma, jak już się raz trafi na szpitalne łóżko, to na pewno lekarze czegoś się doszukają. Skutek takiego podejścia jest taki, że nowotwór zostaje wykryty w późnym stadium, gdy rokowania na jego skuteczne wyleczenie znacznie maleją.
This is an example of a WordPress page, you could edit this to put information about yourself or your site so readers know where you are coming from. You can create as many pages like this one or sub-pages as you like and manage all of your content inside of WordPress.